Prognoza dla polskiej gospodarki na III kwartał

W ujęciu rocznym PKB wzrósł w II kwartale powyżej naszych oczekiwań i gospodarka odczuwała spowolnienie światowe w niewielkim stopniu. Niemniej z badań koniunktury wynikało, że spowolnienie nadchodzi i w polskiej gospodarce. Nastąpił wyraźny spadek zamówień na eksport i obniżyła się rentowność eksportu z powodu zbyt szybkiej aprecjacji złotego. Skutki tych trendów staną się widoczne w III kw., kiedy roczna dynamika PKB spadnie poniżej potencjalnej i taka pozostanie przez następnych parę kwartałów (4-5% r/r). Osłabienie dynamiki przychodzi później niż oczekiwaliśmy, ale będzie mocniejsze, gdyż PKB w strefie euro spadł w ujęciu kwartalnym, czego nie oczekiwaliśmy (Tabela 1). W związku z tym prognozujemy obecnie, że PKB w 2009 r. wzrośnie mniej niż w 2008 r.
Prywatne inwestycje w środki trwałe, mimo wyraźnego osłabienia ich dynamiki, i konsumpcja prywatna, nadal dynamiczna, będą ciągnęły ekspansję gospodarczą. Hamował będzie ją powiększający się ujemny eksport netto. Pozytywnym czynnikiem, niwelującym skutki globalnego osłabienia, mogłyby stać się inwestycje publiczne w infrastrukturę, ale postęp jest powolny. Na reformy strukturalne nadal czekamy.


Presja inflacyjna wzmacniała się w II kw. szybciej niż oczekiwaliśmy z powodu rekordowego wzrostu cen ropy naftowej i w ślad za nimi energii, której wzrosty cen przeniosły się szeroko na inne towary i usługi. Od szczytu w lipcu ceny ropy spadły znacznie, ale ciągle pozostają powyżej cen z podobnego okresu w2007 r. To samo dotyczy cen ziarna – mimo globalnego urodzaju – więc na wznowienie wyraźnie zniżkowego trendu światowej inflacji przyjdzie jeszcze trochę poczekać. W naszej ocenie, stopa rocznej inflacji CPI osiągnęła szczyt w III kw., ale trend spadkowy będzie słabszy niż to wydawało się wcześniej, więc obniży się ona do 4,0% r/r w IV kw. 2008 r. i 3,7%w I kw. 2009 r. Mimo tego pogorszenia, nadal nie spodziewamy się dalszych podwyżek stóp procentowych NBP, bo jednak rysuje się spadkowy trend inflacji przy osłabieniu gospodarczym spowodowanym również przez zbyt mocny złoty i to głównie z powodu różnic w oprocentowaniu między Polską a kluczowymi rynkami. RPP będzie bacznie przyglądała się dynamice płac; jej niespodziewane przyspieszenie mogłoby przesądzić o jakimś ruchu w górę.


W tym cyklu koniunkturalnym dynamika zatrudnienia osiągnęła szczyt w I kw. br. Przewidujemy, że zatrudnienie będzie nadal rosło, ale już wolniej z kwartału na kwartał w związku ze słabszą dynamiką PKB. Ostatnio nieco osłabła intensywność bariery braku wykwalifikowanych pracowników, co wraz z niższą efektywnością firm powinno sprzyjać obniżeniu dynamiki płac, pozostającej powyżej tempa przyrostu wydajności pracy na pracownika.
Wykonanie wydatków budżetowych znacznie poniżej planu przesądziło o nikłym deficycie w I półroczu2008 r. pomimo wzrostu dochodów poniżej projekcji rządowej; widać jak została ona przeszacowana w górę przez poprzedni rząd. Niższe tempo przyrostu PKB nie rokuje dobrze dynamice tych dochodów w II połowie br. Wielkich zagrożeń dla realizacji budżetu nie ma, gdyż nadchodzące przyspieszenie wydatków budżetu państwa w tym okresie nie doprowadzi do pełnego wykonania ich planu, podobnie jak w poprzednich latach, co zrekompensuje ubytek prognozowanych dochodów podatkowych. Nadal jednak prognozujemy, że deficyt całego sektora finansów publicznych będzie nieco wyższy od pro-gnozy rządowej, bo wydatki samorządów zostały niedoszacowane.


Wyraźna różnica w dynamice PKB między Polską a strefą euro wraz z nadmiernie szybką aprecjacją złotego przyczyniają się do dalszego zwiększania się deficytu na rachunku bieżącym. Ciągle jednak eksport dóbr utrzymywał się na odpowiednim poziomi w II kw. br., a import wydaje się być silnie z nim skorelowany, dlatego niedobór narasta stopniowo. Rozczarowująca okazała się niska nadwyżka usług w II kw., która miała niwelować wzrost deficytu handlowego. Być może jest to jej jednorazowy spadek, niemniej skłonił nas do korekty prognozy deficytu na rachunku bieżącym; nie sądzimy, że w relacji do PKB osiągnął on szczyt w I kw.br., lecz przewidujemy jego dalszy umiarkowany wzrost w najbliższych kwartałach. Stabilizacja tej relacji zapewne nastąpi w 2009 roku.  W tekście specjalnym została podjęta kwestia, czy aprecjacja złotego nie była zbyt raptowna w związku z coraz liczniejszymi sygnałami pogorszenia się rentowności eksportu. Odpowiedź jest twierdząca.
Polish Economic Outlook Nr. 2/2008 (streszczenie - pl, całość raportu - ang.)